piątek, 1 maja 2015

Oneshot #1 Torika "Rysunki"

Ona zwykła, biedna dziewczyna...On chłopak o wielkim talencie i niebanalnej pięknej urodzie. Pewien ktoś by powiedział, że między nimi nie może zaistnieć jakiekolwiek uczucie

...A może jednak...?

Zawsze od tej przychodził o tej samej godzinie do parku i grał na gitarze...Ona też zawsze tam była...Podziwiała jego grę i to jak pięknie kręcił przy tym głową... i te jego cudowne dredy...Chciała by je kiedyś dotknąć i tak związać na wielki supeł... Ale to niemożliwe, bo nigdy jej nawet na tej ławce nie zauważał...
Miała pewien talent.. Uwielbiała to rysować
A najczęściej rysowała właśnie jego ... Ile ona miała jego rysunków...Pokój miała cały pozaklejany jego podobiznami, a jak ktoś się jej pytał kim jest to zawsze odpowiadała "To postać z moich snów".


Keiner weiss 
wie's dir geht
Keiner da 
der dich versteht 
Der Tag war dunkel 
und allein 



...Jedna chwila...
...Jedno spotkanie...
...Odmieniło jej życie...


Dein Leben sinnentleert 
Deine Schatten tonnenschwer 
Und alles was du jetzt brauchst 
Hast du nicht 
Du suchst den Regenbogen 
Es liegt tot vor dir am Boden 


Usiadła w tym miejscu co zwykle.
Ale jego tam nie było...
Postanowiła poczekać jeszcze, może dzisiaj przejdzie trochę później.

-Cześć. Mogę się przysiąść?- To on. Odezwał się do niej. Zauważył ją. Chce obok niej usiąść.
Pokiwała twierdząco głową. Zajął,więc miejsce.

- Jak masz na imię? Widziałem Cię tu kilka razy, ale bałem się zagadać. -On się bał? On? Doprawdy?

-Marika. A Ty? -pomyślała przez chwilę. - Dobrze mi się tu rysuje.

- Ja Tom. A pokażesz mi któryś ze swoich rysunków?- zapytał, wzrok miał dziwnie pusty, a wyraz twarzy smutny. Miała ochotę go przytulić.

- Nie, nie ma co pokazywać, naprawdę. Coś Cię trapi? - przypatrzyła mu się uważnie.

-Nie, nic.- nie chciał nic mówić aż wkońcu wymiękł.- Kocham muzykę, kocham grać na gitarze, to moja pasja... Ale nie mogę nic z tym zrobić...Mój ojciec...On chce, żebym został tak jak on lekarzem i mi nie daje nawet grać tu w tym durnym parku, bo podobno zaniedbuje naukę. - schował twarz w dłoniach. Zdziwiło ją trochę to, że tak szybko się przed nią otworzył, ale musiała coś z tym zrobić... przecież nie mogła pozwolić na to by przestał to robić...

-Postaw mu się. Nie pozwól na to by kontrolował Twoim życiem. Nie ma nad nim władzy... Ty jedyny masz...- popatrzał się z zaskoczeniem na nią i chwilę zastanowił.

- Wiesz co? Masz rację. Dzięki wielkie. Pójdę teraz i mu to powiem.- rzekł, wstał z ławki i poszedł pospiesznie w stronę domu.


....Nie ma za co...Może jeszcze tu wrócisz...


Na następny dzień, przyszła tam znowu. On tam był i robił to co zawsze. Na jej widok szeroko się uśmiechnął. Ona ten uśmiech odwzajemniła. Usiadła i zaczęła go rysować. Podziwiała jego swobodne ruchy palcami po strunach tego wspaniałego instrumentu...
Kiedy w końcu skończył grać, usiadł obok niej.
-Co tam rysujesz? - spoglądał okiem na kartkę, a ona chowała ją tak, żeby nie widział- No weź pokaż. - uległa jego smutnym oczkom i pokazała- Wow, to ja?- pokiwała nieśmiało głową.- Masz talent, naprawdę.- powiedział z uznaniem z czym ją lekko zawstydził.
-Dziękuję. Jak tam poszło z tatą?- próbowała zmienić temat.
- A, na początku trochę pokrzyczał, ja niego...Ale potem jeszcze jak brat się za mną wstawił to ustąpił. -popatrzał się na gitarę, a za chwilę na dziewczynę. - Jeszcze raz dzięki.
-Nie ma za co. Masz prawo robić to co kochasz. - uśmiechnęła się. - Nauczysz mnie grać na gitarze? Proszę.- złożyła ręce jak do modlitwy, a on pokiwał wesoło głową.
Miło wspólnie im się spędzało czas, nauczyli się wiele od siebie nawzajem.
Tak było teraz w dzień w dzień . Zawsze spotykali się w takich samych okolicznościach.


Ich bin da 
Wenn du willst 
Schau dich um 
Dann siehst du mich 
Ganz egal 
Wo du bist 
Wenn du nach mir greifst 
Dann halt ich dich 


...Zawsze...


Doszło nawet do ich pocałunku...Tak mocno się w sobie zakochali...

...Ona codziennie wykonywała dla niego nowy rysunek...

...Aż w końcu czar prysł...

Przyszedł do niej do domu. Zapukał do drzwi. Otworzyła.

-Marika, musimy szybko pogadać. -był dziwnie zaniepokojony.

-No dobra, wejdź do środka.

-Nie, nie mam czasu. Muszę powiedzieć Ci to teraz, w tej chwili. - zamienił w wystraszonego i smutnego.

-No to mów, czekam.

- Wyprowadzamy się do Stanów Zjednoczonych. - stała jak posąg- I to już teraz. Czekają na mnie samochodem. Przepraszam, że Ci wcześniej nie powiedziałem, ale nie mogłem... Będę rozwijać swoją karierę... - jeszcze bardziej posmutniał, a ją w tym momencie zamarło... przez chwilę nie wiedziała co powiedzieć... Łezka popłynęła policzku...

-A co z nami? -głos jej się trząsł.


Wenn du die Welt nicht mehr verstehst
Und jeder Tag im Nichts vergeht
Wenn sich der Sturm nicht mehr legt
Und Du die Nacht nicht mehr erträgst
Ich bin da wenn Du willst
Ganz egal wo du bist


...Po raz ostatni...

- Nie wiem, ale pamiętaj że bardzo Cię kocham- po twarzach ich obydwu spływało morze łez- Żegnaj Marika- powiedział to i odszedł.

...Zobaczyła go ostatni raz...

Ich bin da
Ich bin da, wenn du willst
Ich bin da, ganz egal wo du bist
Ich bin da, schau in dich rein dann siehst du mich
Ich bin da,
Wenn du nach mir greifst dann halt ich dich
Ich bin da wenn du willst ganz egal wo du bist*

Kilka lat później...
Tom teraz gra razem z bratem w znanym na całym świecie zespole Tokio Hotel...Pisze czasami często dla niej piosenki...A ona? Ma już narzeczonego, ale dalej myśli o Tomie. Nikogo nigdy już nie pokocha tak jak jego...

...A kiedy ma złe chwile patrzy na niego na te rysunki z nim...


_____________

Marta myślała, że pisze rozdział, a je se shota o niej i Tomie pisałam XD Postanowiłam pisać takie o. I to mi się podoba! Serio xd Fajnie mi się jakoś tak pisze. Na początku będą z naszymi "chleboszami", a potem takie różne moje shippy z seriali itp. ;3 

*Tokio Hotel-An Deiner Seite 

5 komentarzy:

  1. Kurwa Kocham cię :'( Natka debiluuu!! <3
    Poprawiłaś mi humor <3
    Torika.... ale smutne zakonczenie... Mogłaś dopisac czy on wgl o niej pamięta :'(
    Warto jest mieć na 3 Marika XDDDDDDDDDD

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejku jakie to piękne Natka.........:(

    OdpowiedzUsuń